Niesamowite świecące sushi

sushi-roll-295089_640

O jedzeniu sushi ostatnio dużo się mówi. Są różne przepisy, które stosujemy przyrządzając owe danie. Ostatnio nawet słyszałam o pomyśle świecącym sushi. Jak to możliwe? A jest możliwe.
Otóż japoński węgorz słodkowodny, którego włókna wytwarzają białko fluorescencyjne. Białka te są stosowane jako standardowe narzędzia, które są wykorzystywane w biologii molekularnej. Jednak trzeba podkreślić, że one same z siebie nie świecą, ale o tym za chwilę.
Cząsteczki tych białek są poddawane szeregowi badań, które mają na celu nadanie im właściwości emitowania kolorów o różnym natężeniu. Wytwarzają one światło bez zbędnego użycia chromoforu. W 2009 roku nieraz już słyszano o historii dotyczącej świecącego węgorza, ale trudno było wierzyć w być może zmyślone opowieści. Nauka opiera się przede wszystkim na faktach i tylko faktach.
Podczas badań przeprowadzonych na węgorzu, którzy śledzili transport lipidów. Potem było już wiadome, że mięśnie węgorza w naturalny sposób fluoryzowały zielonym światłem, po wcześniejszym oświetleniu ich niebieskim światłem. Białko odpowiedzialne za emitowanie światła zostało nazwane UnaG.
Naukowcy twierdzą zgodnie, że to białko jest niesamowite, ponieważ emitują one jasne światło. Wytwarza samo światło bez konieczności udziału chromoforu. Nie ulega wątpliwości, że świecące sushi może zostać hitem branży restauracyjnej. Świecące sushi to nie tylko węgorz, który świeci. Część restauratorów w USA wpadło na pomysł, aby wyhodować genetycznie zmodyfikowaną rybę, zwaną glofish.
Stworzenie glofish pierwotnie mała inny cel, a mianowicie oczyszczenie zbiorników wodnych. To miała być informacja dla nich jakie w danym miejscu mamy poziom zanieczyszczenia poprzez zmianę koloru. Można kupić genetycznie zmodyfikowane rybki w sklepach zoologicznych w wielu kolorach. Szefowie wielkich restauracji wpadli na pomysł, żeby takie oto sushi wprowadzić jako menu do swoich dań.
Pomysł opierał się na idei, żeby podawać klientom świecące sushi bądź też… świecącą pizzę, którą zdobi rybka od której bije blask. W niektórych lokalach podawana jest przy przyciemnionym świetle. Są także regiony, w których sushi jest po prostu… nielegalne! Pechowcami mogą być mieszkańcy Kalifornii, gdzie sprzedawanie zmodyfikowanych ryb jest surowo zabronione jak w wielu innych stanach USA. Tutaj znów nasuwa się nam tematyka GMO, czy aby na pewno jest bezpieczne? No cóż, naukowcy zapewniają nas, że tak, ale czy aby na pewno?
Aby przekonać sceptyków do zmodyfikowanego jedzenia w tym sushi powstała strona glowingsushi.com, która ma na celu przede wszystkim polecenie przeczytania artykułów na temat GMO. Zapewniają oni, że GMO jest rzeczą bezpieczną i nie ma zagrożenia dla ludzkości. Jednak jak można tak sądzić na podstawie kilku przypadkowych badań? Wydaje mi się, że GMO jest stanowczo młode jeśli chodzi o modyfikowalną żywność.
To jest luksus, na który nie mogą sobie pozwolić nieliczni. Jednak temat świecącego sushi podzieliła społeczeństwo na dwie kategorie. Czy warto rozmyślać na temat GMO? Nie mamy na chwilę obecną zbyt wielu argumentów, bo genetycznie modyfikowana żywność posiada w sobie wiele aspektów, które tak naprawdę mogą być dla nas wielką tajemnicą. W wielu jednak miejscach genetycznie modyfikowana żywość jest zabroniona, tak samo jak glofish.