Moje pierwsze sushi

maki-716433_640

Nigdy nie wiemy tak naprawdę kiedy przyjdzie nam spróbować nasze pierwsze sushi. Może być tak, że zostaniemy podstawieni pod ścianą i na przykład odwiedzając znajomych na kolacji będziemy jedli właśnie sushi, tak było i w moim przypadku.
Moja wizja jedzenia sushi wraz z wodorostami było niezbyt optymistycznym pomysłem jeśli chodziło o jedzenie. Fakt, zdążyłam nawet zauważyć, że odwiedzając parę moich znajomych ich posiłki już nie przypominają pizzy zamówionej w biegu czy też kebaba o 3 nad ranem. Nie wyobrażałam siebie jedzącej surową rybę z tego względu, że naczytałam się wielu rzeczy na temat przygotowywania samej ryby. Co jeśli była przetrzymywana w niskiej temperaturze? Jednak sama byłam ciekawa świata, dlatego chciałam się przekonać jak naprawdę smakuje ten japoński przysmak.
Porównując typowy niedzielny obiad, na który składają ziemniaki, kotlet schabowy oraz surówka a skromne kilka krążków sushi przychodzi mi na myślę jedno słowo – minimalizm. Wszystko było co prawda estetyczne, ale jak kilka krążków pozwijanej ryby ma zadowolić typowego Polaka, który tak naprawdę woli napakowany talerz tuczącego jedzenia niż spożywanie surowej ryby z wodorostami. Część krążków była wędzona, ale także znalazło się coś dla smakoszy wegańskich – specjalne sushi dla nich, które było pozbawione niektórych składników.
Nori okazało się dziwne w smaku, ale połączenie ryżu i paru innych składników naprawdę tworzyło zgraną całość. Sushi okazało się w tym przypadku zjadliwe a sama zupełnie zapomniałam, że miałam w buzi kawałek surowej ryby. Próbowałam różnych kombinacji sushi, aby posmakować wszystkich. Kiedy zajadamy się sushi tak naprawdę zapominamy z czasem, że mamy w buzi nie miliony mikroorganizmów, ale dosyć smaczne jedzenie. Może trudno w to uwierzyć, ale naprawdę tak niewiele potrzeba, żeby najeść się do syta. Wynika to pewnie z umiejscowienie ryżu oraz różnych innych składników w sushi.
Zasiadając do kolacji ze znajomymi byłam przerażona, zupełnie jak w przypadku jedzenia ślimaków czy też krewetek. Dużo słyszy się o tym, że sushi jest ohydnym daniem, ja również, ale z czasem zmieniłam zdanie. Z radością smakowałam różne sosy, które są różne w zależności od zrobionego sushi. Surowa ryba i wodorosty? Dziś mogę powiedzieć, że ta surowa ryba i wodorosty jest pysznym daniem i z pewnością będę je spożywała częściej.
Często boimy się zmian, ale jak widać niosą ze sobą pozytywne skutki. Nie zawsze konkretne danie może być tym, czym ktoś mówi. Jako ludzie mamy naprawdę zróżnicowany gust i jednemu może smakować owe danie a drugiemu nie. Nie należy się kierować opinią drugiego człowieka. Kto wie, może nawet Ty kiedyś się przełamiesz i spróbujesz sushi. Jest nie tylko smaczne, ale także zdrowe.
Podsumowując rozważania na temat sushi możemy być pewni, że jedząc owe danie dostarczamy organizmowi potrzebne minerały, ale także witaminy potrzebne do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Wydaje mi się, że warto czasami porzucić swoje przyzwyczajenia żywieniowe i po prostu dać ponieść się chwilii i spróbować sushi.